Ostatnia sobota to trzy ostatnie opcje mieszkalne, ale potem to już luz-blues i spacer po Seattle.IMG_0138 budynek seattle2

Sklep polski to technologia przyszłości, teleportuje z powrotem do nas w mgnieniu oka, był nawet pieprz czarny mielony w zielonej torebce i ptasie mleczko. Sam nie wymyśliłbym tego lepiej.

IMG_0194

Ach! No i polski sklep z ceramiką i drobiazgami z polskimi motywami, zupełny już odlot pośrodku afgańskich koronek, indiańskich ubrań i afrykańskich masek.

pottery pottery2

“Odkryliśmy” go w miejscu zwanym “Pike Place” – to taki ich targ, mydło-powidło i lokalny zespół: bajno, skrzypce… oraz tarka i balia z kijem i sznurkiem, czyli sekcja rytmiczna. Nie mam pytań.

IMG_0151 public_market  flowers band

A na koniec: tutaj jest Lublin! 🙂

map1 map2

Comments (3)

  1. Reply

    Super! Wszystkie poszlaki wskazują na to, że to przeprowadzka na dlużej. Gratulacje i powodzenia na nowym. Bylam w Seattle przez dzien tylko, ale bylam zachwycona. Plus kuszace widoki na Mt Rainer w tle, ach – zazdoszcze! Wszystkie Paczosy serdecznie pozadrawiaja!

    • Reply

      Dzieki Marta, tak raczej na dluzej. Na razie w wirze zmian i nieco zagubiony, wiec nie odpowiadam na biezaco, ale tak – raczej na dluzej. Wszystkiego dobrego, dzieki! Trzymajcie sie cieplo.

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

%d bloggers like this: